jezioro

Kaucja – czyli o walce Ministerstwa Środowiska z odpadami.

Ostatnie miesiące to nie tylko odpieranie przez rząd ataków okupujących Puszczę Białowieską ekologów i karczowanie tamtejszych lasów, ale także próba wdrożenia nowego – kontrowersyjnego planu, który opiewa w wprowadzenie kaucji na opakowania po napojach. Jaki jest cel owej idei? Takie działanie ma się przyczynić do zmniejszenia ilości odpadów funkcjonujących w obiegu.

Opór producentów.

Producenci są nieufni i sceptyczni. Właściciele sklepów – podzieleni. Ci, którzy wyczuwają w tym zysk są jak najbardziej przychylni i właściwie nie ma co się temu dziwić. Natomiast wspomniani producenci przytaczają mocny argument – opakowania po napojach według ostatniego raportu rocznego stanowią niespełna 15% wszystkich odpadów. Jednak Ministerstwo Środowiska pozostaje nieugięte odpowiadając ustandaryzowaniem opakowań po napojach, które dzięki temu łatwiej można ująć w systemie kaucyjnym. Z takich rozwiązań od wielu lat korzystają już kraje skandynawskie. Jednak kością niezgody pozostaje kwestia specjalnych automatów zlokalizowanych w sklepach – rodzi się pytanie – kto miałby je wstawić i utrzymać? To nie są małe koszta, zwłaszcza w przypadku niewielkich sklepów, które poza tym, że nie mają wystarczającego budżetu to i z powierzchnią może być problem, wszak tego typu sprzęt wbrew pozorom zajmuje sporo miejsca. Wątpliwości z kolei nie mają ekonomiści, którzy twierdzą, że wprowadzenie kaucji poskutkuje podwyżką cen – zwłaszcza, że poza butelkami i opakowaniami po napojach miałyby zostać nią objęte aluminiowe puszki.

Małe sklepy nad przepaścią.

Właściciele marketów oraz większych sklepów zacierają ręce – a niewielcy sklepikarze wiszą nad przepaścią. Wątpliwości na temat pomysłu resortu ministra Szyszki nie ma z kolei ekspert – Maciej Ptaszyński :

„…Alarmowaliśmy o skutkach tej ustawy od początku prac nad projektem. Niestety, spowoduje ona, że duże sieci będą chętniej pracowały z największymi dostawcami kosztem mniejszych podmiotów. To może doprowadzić do bankructwa wielu producentów, szczególnie mniejszych, likwidacji wielu miejsc pracy …”

W dalszej części wywiadu podkreśla on jednak, że projekt zawiera także swoje plusy. Zdaje się, że rzeczywiście ewentualne objęcie produktów kaucją może mieć realny wpływ na ochronę środowiska – pytanie, czy ta gra jest warta świeczki. Jak zazwyczaj bywa w przypadku rewolucyjnych projektów ktoś straci, by inny ktoś mógł zyskać. Projektowi z pewnością będzie towarzyszyło mnóstwo kontrowersji zwłaszcza, gdy ucichnie głośny temat wycinki drzew w Puszczy. Pozostaje mieć nadzieję, że projekt zostanie dopracowany, tak by wilk był syty i owca cała.

Podsumowanie.

Jedno jest pewne – projekt dotyczący kaucji niesie ze sobą wiele zalet, ale także wad. Doprecyzowanie pomysłu i przedstawienie go w jasnych warunkach z uwzględnieniem przepisów prawa z pewnością rozwiałoby wiele wątpliwości – zwłaszcza wśród ekspertów, którzy zdają się być w swych opiniach podzieleni. O ich słuszności przekonamy się w najbliższych miesiącach.